boggy
ocenił(a) Inside Job
i
16 innych filmów
boggy
ocenił(a) Władcy umysłów
i
1 inny film
boggy
ocenił(a) Rzeź
i
i 2 inne filmy
boggy
ocenił(a) Ghost Town
i
7 innych filmów
boggy
ocenił(a) Take Shelter
i
8 innych filmów
boggy
ocenił(a) Tajemnicze wyprawy Jaspera Morello
i
i 3 inne filmy
boggy
ocenił(a) Niebiańskie dni
i
i 2 inne filmy
boggy
ocenił(a) Kolejny rok
i
7 innych filmów
boggy
napisał(a) o Projekt: Monster
piątka tylko za całkiem zręczne opowiedzenie historii przyjaciół i wprowadzenie w nią... jednak "dobrze żarło, ale zdechło" ... może dlatego, że spodziewałem się jakiegoś ufo-kataklizmo-cyrku .. to może dlatego odkąd zaczęło się walić, to film już niczego więcej mi nie przysporzył prócz sporych nudności z powodu niezośnie latającej kamery...
boggy
napisał(a) o Jak zostać królem
historia docierania do przyczyn jąkania się Alberta jeszcze ujdzie ... zespojlowane trailerami sesje terapeutyczne jeszcze ujdą ale końcowa scena oklaskiwania króla i ta całą sielanka rozczulania się nad nim, jak nad małym chłopcem, w obliczu najtragiczniejszej w historii ludzkości wojny to jakiś żenujący, smutny i wręcz przerażający mnie absurd to jakiś śmieszny żart zlecony chyba na okazję ślubu Kate i Williama... żeby publiczne wierzenie było takie, że Windsorowie to też ludzie
boggy
napisał(a) o Tron: Dziedzictwo
zakochany jestem w klimacie fascynacji komputerami z lat '70 / '80 ... zakochany jestem w muzyce która nawiązuje do tego choćby trochę ... ten film chwilami przenosił mnie w czasie do chwil w których z zapartym tchem chodziłem po giełdach komputerowych i płaciłem za skopiowanie gier na dyskietki dlatego dużo wyżej niż sugeruje filmaster :)
weź to wyłącz
mogło być gorzej
boggy
skomentował(a) Incepcja (boggy)
no i spoko - nie atakujcie tak .. mi się dobrze ten film oglądało - jednak wolałbym trochę więcej zachodu w rozwiązywaniu niektórych kwestii - niż sprowadzanie ich po prostu do poziomu piaskownicy (indianie i kowboje, bam bam, bum bum ).. trochę w matrixie tak było gdzie Neo strzelał i dosłownie kopał się ze światem w którym był zanurzony (Mr. Smith) :]
boggy
skomentował(a) Incepcja (boggy)
oj, przepraszam jest coś co sprytnie rozgrzesza ten film za tę ciagłą "bondowską" rozpierduchę ... ewentualność, że główny bohater ciągle śni ... jego podświadomość sugeruje mu to przecież za pośrednictwem projekcji żony... mówi ona, że ten cały świat wielkich korporacji i szpiegostwa i strzelanin jest zbyt odrealniony, żeby był prawdziwy i że powinien pojść w jej ślady i się obudzić i wtedy już się to w miarę kupy trzyma... prawie każda kluczowa akcja we śnie jest na jedno kopyto (gnaty, wybuchy,
film ok. pod warunkiem, że się przymruży oko na to, że zwykłe hollywoodzkie "strzelanie" jest potrzebne by poruszać się po świecie snów albo, że ew. podświadomość broni się przed manipulacją,czy zakotwiczeniem idei poprzez desant uzbrojonych osiłków no ale to hollywood... inaczej już chyba nie umieją - i nawet gdyby robili remake "zwierciadła" to też by się nie obyło bez pościgów i naparzania z kałacha
ale tam pięknie !
boggy
skomentował(a) Antychryst (boggy)
przede wszystkim - nie uzurpuje sobie prawa do wyrokowania definitywnego - o czym ten film byl - jestem otwarty na inne interpretacje - .... mam umysl scisly - wiec licze sie z tym, ze i moja intepretacja jest nadto scisnieta, albo nietrafiona jak mozna sie bylo spodziewac - tytul filmu w polaczeniu z nazwiskiem rezysera nie zaoowcuje kolejnym filmem o tym jak po skompletowaniu 9 amuletow, i rzuceniu kilku zaklec w otoczeniu plonacego pentagramu i zgaji nawiedzonych okultystow narodzi sie antychryst jak
boggy
skomentował(a) Antychryst (boggy)
ok... gorączka po obejrzeniu filmu minęła ... może przesadziłem, że żaden reżyser ... itd. itp... jednak Trier wejszedł był na górną półkę bez wątpienia